Chiński system oceny obywateli – scoring społeczeństwa

Chiński system oceny ludności nie jest pierwszym na świecie, ale po jego ukończeniu będzie największy i z pewnością najnowocześniejszy.

Chiński system scoringu został porównany do serialu Black Mirror, serii Big Brother i wszystkich innych dystopijnych przekazów. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana – i pod pewnymi względami nawet gorsza. Od czasu pierwszych wdrożeń SCS (Social Credit System) w 2014 r. niektóre miasta i prowincje testowały własne wersje systemu, a milionom zdyskredytowanych osób zakazano kupowania luksusowych dóbr, w tym podróży lotniczych i biletów na szybkie pociągi.

Zasada działania scoringu społeczeństwa

Ostatecznie celem jest, aby system rządowy obejmował cały kraj, przedsiębiorstwa otrzymały „zunifikowany kod scoringu społecznego”, a obywatele posiadali numer identyfikacyjny, wszystko ze sobą ściśle powiązane. Niektóre opracowania mówią o czarnej liście; jest to część oficjalnego rządowego systemu scoringów socjalnych, co oznacza, że ​​jeśli posiadasz zadłużenie w instytucjach państwowych, to na przykład możesz stracić określone prawa. Istnieje różnica między uzyskaniem niskiej oceny zdolności kredytowej (ocena banku), a byciem na czarnej liście rządu (ocena państwa), na przykład za odmowę zapłaty grzywny.

Oprogramowanie do nadzoru identyfikujące wzorce ruchów klientów w sklepach. Źródło: Reuters: Thomas Peter

Jednym z przykładów wdrożeń takiego systemu jest miasto Rongcheng, które daje wszystkim mieszkańcom 1000 punktów na start. Władze dokonują potrąceń za złe zachowanie, takie jak wykroczenia drogowe i dodają punkty za dobre zachowanie, takie jak darowizny na cele charytatywne. Jednym ze złych zachowań zawartym w „kodeksie” jest np. kradzież energii elektrycznej. Oczywiście najpierw musisz zostać złapany lub zostać zgłoszony przez kogoś innego.

Co się stanie, gdy scoring będzie poniżej pewnego poziomu?

Liu Hu jest dziennikarzem w Chinach, piszącym o cenzurze i korupcji rządu. Z powodu swojej pracy Liu został aresztowany i ukarany grzywną – znalazł się na czarnej liście. Liu odkrył, że został wpisany na listę nieuczciwych osób podlegających egzekucji przez Najwyższy Sąd Ludowy jako „niekwalifikowany” do zakupu biletu lotniczego i zabroniono mu podróżowania niektórymi liniami kolejowymi, zakupu nieruchomości lub zaciągania pożyczki.

„Nie było akt, nakazu policyjnego ani oficjalnego powiadomienia z wyprzedzeniem. Po prostu odcięli mnie od czynności, do których kiedyś miałem prawo” – powiedział. „Najbardziej przerażające jest to, że nic nie możesz na to poradzić. Nie ma gdzie się zgłosić. Utknąłeś w szczerym polu”.

Jak się od tego odwołać? W systemie rządowym, jeśli chcesz zostać usunięty z czarnej listy, musisz zapłacić rachunek lub odwołać się do sądu, mówi Jing Zeng, badacz z Uniwersytetu w Zurychu. „Przynieś swoje pieniądze do sądu, a następnie zostaniesz usunięty z systemu” – mówi. Prawdą jest jednak iż chiński wymiar sprawiedliwości pozostawia wiele do życzenia. „Nie ma prawdziwej ochrony osób i podmiotów podlegających systemowi”.

Istnieją również prywatne projekty, takie jak np. Sesame Credit, który gromadzi wszelkiego rodzaju dane o swoich 400 milionach klientów. Zaczynając od tego, ile czasu użytkownik spędza grając w gry wideo, poprzez to czy są rodzicem (punkty dodatnie). Często takie dane są udostępniane innym firmom. Jednym z niesławnych przykładów jest wymiana takich danych z witryną randkową Baihe, więc partnerzy mogliby oceniać się nawzajem po wyglądzie, a także pod względem zdolności kredytowej; taki system już działa.

Policjant w Chinach z okularami rozszerzonej rzeczywistości, które mogą rozpoznawać twarze. Źródło: Reuters: Thomas Peter

Chiny posiadają zaawansowane systemy rozpoznawania twarzy, które są w stanie śledzić ludzi w całych miastach. Podczas pokazu władzy pod koniec 2017 r. Chińscy urzędnicy współpracujący z BBC News pokazali, jak można wyśledzić i znaleźć jednego z reporterów organizacji w ciągu siedmiu minut. Ruchy dziennikarza Johna Sudwortha były monitorowane, gdy sieć 170 milionów kamer CCTV w kraju została wykorzystana do jego śledzenia.

W 2020 r. Chiński system kredytów socjalnych nadal jest w dużej mierze w fazie rozwoju. Istnieją jednak pewne oznaki, że system może wkrótce obejmować więcej różnych form gromadzenia danych. Na przykład Chen twierdzi, że strona China Credit już zachęca użytkowników do zalogowania się poprzez skanowanie twarzy, choć nie jest to obowiązkowe. „Na stałe będzie element rozpoznawania twarzy, jeśli rząd będzie w stanie przekonać ludzi do korzystania z niego częściej”, wyjaśnia.

Tymczasem, chińscy naukowcy zaczęli dyskutować o potencjalnej prywatności i innych zagrożeniach związanych z projektem. Po części wywarła na nich ogromna uwaga, jaką System Kredytu Społecznego zwrócił na Zachodzie, pomimo tego, że często nie został dokładnie przedstawiony.

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o