Nagie skanery na lotniskach

Co jest ważniejsze: bezpieczeństwo czy prywatność?

Ponieważ stosowane na lotniskach wykrywacze metali nie są w stanie rozpoznać materiału wybuchowego PETN, coraz więcej zwolenników, zwłaszcza w USA, ma koncepcja zastosowania skanerów prześwietlających ubrania pasażerów. W wypowiedzi dla stacji telewizyjnej ABC jeden z byłych doradców ds. bezpieczeństwa w administracji prezydenta Busha domagał się zainstalowania tego typu urządzeń na wszystkich lotniskach świata. Do tej pory w Stanach Zjednoczonych działa około 100 takich skanerów.

Jak to działa?skaner na lotnisku

„Nagie” skanery są oparte na technologii fal milimetrowych i pozwalają na uzyskanie wyraźnego negatywowego obrazu ludzkiego ciała ze wszystkimi szczegółami anatomicznymi. To pozwala na dokładniejsze i szybsze sprawdzenie pasażerów niż tradycyjne bramki z wykrywaczami metali.

Stosowanie tych urządzeń, pracujących w częstotliwościach rzędu teraherców, napotyka na opór i oburzenie przede wszystkim w Europie. I tak np. w komunikacie prasowym wydanym przez niemiecki związek zawodowy policjantów stwierdzono, że skanerów nie powinno się stosować: „Oczywiście należy dalej rozwijać technologie pozwalające wykrywać narzędzia zbrodni, nie można jednak przy tym naruszać sfery prywatnej i intymnej pasażerów”. Zamiast tego domagano się wzmocnienia sił policyjnych i korzystania z usług jedynie odpowiednio certyfikowanych prywatnych firm zapewniających bezpieczeństwo na lotniskach.

Holendrzy już wprowadzili na lotnisku Schipol w Amsterdamie obowiązkowe badanie za pomocą body scanera. Prześwietla on pasażera i pokazuje bardzo wiele, włącznie ze wstydliwymi szczegółami anatoskaner na lotniskumicznymi podróżnych.

Choć budzi to kontrowersje dotyczące naruszenie prywatności, pasażerowie w większości przedkładają bezpieczeństwo nad wygodę. „Myślę, że to dobrze, że sprawdzają dokładnie zarówno ciebie, jak i twój bagaż” – powiedziała jedna z turystek. „Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Przed wejściem chce wiedzieć, czy wchodzić na pokład, czy też nie” – dodała inna kobieta lecąca z Schiphol. Podobnie reagowali podróżni na warszawskim lotnisku.

I być może nie ma się czego obawiać, bo dyrekcja holenderskiego lotniska zapewnia, że zdjęć ze skanera nie będzie oglądać obsługa. „Nasz skaner nie potrzebuje do obsługi człowieka. Nie ma potrzeby, żeby ktokolwiek przeglądał i analizował zdjęcia, robi to komputer” – zapewniał Ad Rutten z lotniska Schiphol.

Zmiany dotyczące procedur bezpieczeństwa ostały zainspirowane i wymuszone przez Amerykanów. Na 19 lotniskach w USA skanowanie ciała jest codzienną praktyką. W związku z ostatnią, nieudaną próbą zamachu podjętą przez 23-letniego Nigeryjczyka, Amerykanie zagrozili, że mogą nie wpuścić nad swoje terytorium samolotów przewoźników, którzy nie spełnią dodatkowych wymagań.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *